Mistrzostwa Europy mężczyzn | 2015-10-11 15:49:59 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: plusliga.pl
Reprezentacja Czech uległa gospodarzom Bułgarii 2:3. Dobre zawody rozegrał były środkowy AZS Częstochowa Jakub Vesely, który w ostrych słowach skrytykował system challenge oraz możliwość kalkulacji w tym turnieju. – Dla mnie to jest nie fair. Publiczność przychodzi, by obejrzeć siatkówkę na najwyższym poziomie, a nie komedię – powiedział Vesely.
Byliście tak blisko, by pokonać Bułgarów. Czego zabrakło?
Jakub Vesely: - Rzeczywiście, byliśmy bardzo blisko zwycięstwa. W czwartym secie był kolejny błąd w opinii sędziego – orzeczony mój błąd, którego nie było. Była to dłuższa akcja. Bułgarzy wzięli challenge i zaczęli sprawdzać piłkę z pierwszej części, a to błąd, ponieważ można sprawdzać tylko ostatnią akcję, a nie akcję przed. Ale tak to działa w Bułgarii. Nawet się nie zdziwiłem, ponieważ w pierwszym meczu z Holandią, także straciliśmy kilka punktów po błędnych decyzjach sędziów. W sobotę znów był ten sam arbiter. Niestety z sędziami nie jesteśmy w stanie wygrać. To wielka szkoda, że takie sytuacje miały miejsce. Oczywiście opinie arbitrów nie były głównym powodem naszych przegranych, ale to się zdarzało w każdym spotkaniu, a to nie pomaga.
Ale możecie się cieszyć, że to drugie spotkanie było dużo lepsze w waszym wykonaniu. Jest postęp.
- Na mecz z Holandią wyszliśmy w naszym podstawowym składzie, ale to nie zadziałało, trener zrobił kilka zmian. Na boisko wszedł inny środkowy (Radek Mach – przyp. red) i skrzydłowy (Petr Michalek – przyp. red.) i to nam bardzo pomogło, dlatego spotkanie z gospodarzami rozpoczęliśmy tak, jak zakończyliśmy piątkowe z Holendrami. Moim zdaniem te zmiany zadecydowały o naszej lepszej grze w meczu z gospodarzami. Skład w jakim teraz gramy, dobrze prezentuje się na boisku i myślę, że w taką samą wyjściową szóstkę zobaczymy w niedzielnym spotkaniu.
Spotkanie z Niemcami będzie dla was kolejnym wyzwaniem. Obydwie drużyny nie zanotowały na swoim koncie jeszcze zwycięstwa i ten mecz będzie decydującym o tym, kto zagra w barażach.
- Dziś to był wyjątkowy dzień. Kiedy zobaczyłem, że Niemcy od drugiej partii grają swoim drugim składem, wiedziałem, że to jest realizacja pewnej taktyki. Myślę, że planują wyjść z grupy z trzeciego miejsca, a gra drugim składem nie była w porządku ze względu na swoich fanów. Widziałem już w przeszłości takie sytuacje, na przykład podczas mistrzostw świata w 2010 w meczu Brazylii i Bułgarii. Wychodzi na to, że w każdym turnieju, przynajmniej jedna drużyna przyjmuje taką taktykę. Dla mnie to jest nie fair. Publiczność przychodzi, by obejrzeć siatkówkę na najwyższym poziomie, a nie komedię.
*więcej na: plusliga.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.